|
|
americana.blog.pl hej zeglujze zeglarzu Jesli chodzi o podrozowanie to Mama Kasia troche plywa ale to na tyle. Zreszta slowo "troche" jest i tak dosc mocnym sformulowaniem na moje morskie eskapady. A koledzy po fachu plywaja naprawde, kaza na siebie nawet mowic "Zawodowy Zeglarz" ;). by americana | 2011-05-11 16:37:09 | skomentuj! (0) nie ma czasu na podrozowanie Trzeba pracowac, nie ma czasu na podrozowanie, smutne to troche ale co zrobic... by americana | 2010-09-28 22:00:46 | skomentuj! (1) nie ma czasu na podrozowanie Trzeba pracowac, nie ma czasu na podrozowanie, smutne to troche ale co zrobic... by americana | 2010-09-28 22:00:32 | skomentuj! (0) Macius Marynarz Macius ma juz za soba pierwszy powazny rejs. Troche szalona mama zabralo go na morze gdzie swietowal swoje 11 miesiecy. Grecja maj 2009 by americana | 2010-01-27 00:39:06 | skomentuj! (0) Maciuś podróżnik przygotowania trwają... by americana | 2009-03-03 14:18:01 | skomentuj! (0) Król Maciuś I :) 30.06 tuż po meczu Hiszp:Niemcy, Maciuś postanowil przyjść na świat. Już planujemy wspólną podróż, a na razie Maciuś z pomocą rodziców zwiedza mieszkanie i okoliczne parki :) by americana | 2008-07-20 09:50:36 | skomentuj! (0) w oczekiwaniu plany owszem sa, ale poczekiac musimy do magicznej daty 21.06. Potem sie odezwiemy :) Kasia by americana | 2008-05-20 16:53:31 | skomentuj! (0) przed nami podroz kolejna, tym razem baaardzo zyciowa... tak, tak, to nie zarty, decyzja zapadla, bierzemy slub :) Bedzie nam niezmiernie milo jesli zechcecie sie pojawic 1 wrzesnia br, w kosciele Sw. Katarzyny, w Warszawie na Sluzewiu, ul. Fosa 17 o godzinie 15.00 by wspolnie z nami uronic lezke wzruszenia. Kasia jeszcze Korsieko i Tomek Wojcik by americana | 2007-08-14 00:45:44 | skomentuj! (3) zycie, zycie... poki co to chyba nas Wielka Odmiana zyciowa czeka, co w pewnym sensie mozna zaliczyc do podrozy, czyli notka w blogu jak najbardziej na miejscu by americana | 2007-06-09 17:52:27 | skomentuj! (1) zima trwa ale widzimy światełko w tunelu Nasi znajomi właśnie wyjechali do Birmy. Niestety tylko na 2,5 tygodnia, ale zawsze coś. My też codziennie jeździmy - o 7.30 do pracy. Ale gdzies na horyzoncie widzimy perspektywę dalekiego, egzotycznego, ciekawego, kuszącego, pachnącego, ciepłego...sami wiecie czego. by americana | 2007-02-13 20:27:31 | skomentuj! (0) ... Co tu zrobić gdy się chce wyjechać, ale różne sprawy trzymają w domu...? by americana | 2006-11-07 22:01:54 | skomentuj! (1) Warszawa Warszawa... A tak byśmy gdzieś pojechali... by americana | 2006-07-03 20:56:23 | skomentuj! (1) KUBA juz niedlugo napiszemy cos o Kubie, bo bylo suuuper by americana | 2006-02-24 14:41:08 | skomentuj! (0) WROCILIŚMY I ZAPRASZAMY NA WYSTAWĘ No tak.... My już w Polsce, wróciliśmy jakiś czas temu, było trochę kłopotów ze zdrowiem Tomka. Przepraszamy za zamieszanie i że dopiero teraz się przyznajemy że juz jesteśmy, ale.... mamy coś, co mamy nadzieję Was udobrucha. CHCIALIBYŚMY SERDECZNIE WAS ZAPROSIC NA WYSTAWĘ FOTOGRAFICZNĄ TOMKA PT. "ŚWIAT ANDYJSKI" Z NASZEJ PODRÓŻY PO AMERYCE POLUDNIOWEJ. WYSTAWA BĘDZIE PREZENTOWANA PODCZAS XVI KRAJOWYCH TARGÓW KSIAZKI W PALACU KULTURY I NAUKI W WARSZAWIE. WERNISAŻ WYSTAWY ODBĘDZIE SIĘ 3 GRUDNIA O GODZ. 11.00, W SALI MARMUROWEJ PKIN. Patronat honorowy objęła Ambasada Republiki Ekwadoru w Polsce, a patronat medialny - Serwis Globtroterski Torre.pl DO ZOBACZENIA KASIA I TOMEK by americana | 2005-11-30 01:32:47 | skomentuj! (8) uroki cywilizacji Czujemy sie wysmienicie. Znalezlismy przyjemny hotelik. Nie jest zbyt tani, ale stwierdzilismy ze zasluzylismy w koncu na odrobine komfortu. Cieple rzeczy wyladowaly wreszcie na dnie plecaka, a my wyruszylismy na miasto. Uswiadamiamy sobie, ze od czasu opuszczenia Peru nie pilismy dobrej kawy w przytulnej kawiarence, nie poszlismy do wygodnego kina. Wszystko odbywalo sie jakby w biegu, na ulicy. Chyba dlatego, ze w Boliwii poza luksusowa dzielnica bogaczy w La Paz po prostu nie bylo na naszej drodze ani jednej milej kafejki. Wstępujemy do supermarketu i robimy solidne zakupy. W naszym hotelu jest mozliwosc korzystania z kuchni. To dziwne ale chyba po raz pierwszy w zyciu zakupy w supermarkecie sprawily mi tyle radosci. Dlugie rzedy pulek, mozliwosc wyboru, towar ladnie zapakowany. Kurcze, zaledwie kilka godzin temu bylismy w kraju, gdzie wszystkim handluje sie na ulicy, gdzie najwiekszy sklep w okolicy to jedna izba domu. Próbujemy sobie przypomniec kiedy po raz ostatni widzielismy taki sklep - zdaje sie że w Cuzco. Jak widac docenic mozna cos nie tylko wtedy gdy sie to starci, ale rowniez wtedy gdy sie to odzyskuje. Wieczorem idziemy na kawe i ciacho. Miasto dopiero teraz zaczyna zyc. Cale rodziny zasiadaja w restauracjach do poznej, argentynskiej kolacji. Z pobliskiego parku dobiega nas dzwiek gitary, mlodziez przechadza sie po ulicach popijajac jerba mate. Po prostu bosko. No i wreszcie czapki, polary i kurtki pozostaly w hotelu. Jest 20 stopni. by americana | 2005-11-02 22:31:42 | skomentuj! (2) |
księga gości 2011 maj 2010 wrzesień styczeń 2009 marzec 2008 lipiec maj 2007 sierpień czerwiec luty 2006 listopad lipiec luty 2005 listopad październik sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad tom fotograf tom fotograf FOTOGRAFICZNA STRONA TOMKA blog.pl |